wtorek, 9 marca 2010

Decoupage - takie tam drobnostki

W przerwie między pisaniem pracy magisterskiej, a czytaniem jej i ciągłym poprawianiem postanowiłam na krotką chwilkę się zrelaksować i pozaglądać na różne ciekawe blogi, które podczytuję. Wszędzie gdzie by nie spojrzeć pełną parą ruszają przygotowania do wiosny i świąt. A u mnie?... cisza. Brak mi czasu nawet na chwilkę lektury dla przyjemności. Ale obiecałam sobie, ze gdy tylko uporam się z mgr zrobię sobie cały tydzień robótkowych przyjemności .:D
A tym czasem postanowiłam, ze ja tez coś pokażę... wyciągnięte z archiwum moje pierwsze kolczyki decoupagowe.

5 komentarzy:

  1. Śliczniusie:))Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wam dziękuję za odwiedziny i za mile słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale sliczne kolczyki, że tez ja nie moge nosić takich tylko złote, bo nawet od srebrnych mam uszy, jak balony.
    Pozdrawiam i dzięki za odwiedzinki u mnie :0

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! Zdolniacha z Ciebie:) Najbardziej podobają mi się te z kwitnąca wiśnią:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń