środa, 22 lutego 2017

Święta Rodzina - odsłona druga

Witajcie :)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać postępy w pracy nad Świętą Rodziną. 

I tu mam pytanie do Was: Macie jakieś swoje sprawdzone patenty na wyszywanie dużych obrazów? jakieś podpowiedzi, porady jak usprawnić sobie pracę?

Dla przypomnienia tak będzie wyglądać całość:


Jest to trzeci duży obraz w moim hafciarskim dorobku, który podjęłam się zrobić. Pierwszym były Tulipany, które wyszywałam z przerwami około 3,5 roku. Drugim Lumina - rozpoczęta w styczniu zeszłego roku i odłożona do szuflady, czeka na lepsze czasy... (czyli pewnie jak Piotruś pójdzie do przedszkola... albo przynajmniej nie będzie się budził w nocy co godzinkę lub dwie.. tak jak teraz.)

Rozpoczęłam pracę pod wpływem impulsu - zobaczyłam wzór i się po prostu zakochałam... musiałam zacząć natychmiast... i z perspektywy czasu wiem, że to był błąd. Ponieważ zerknęłam na pierwszą stronę wzoru i skompletowałam muliny, które w niej występowały. Uznałam, że 60 kolorów nie będzie potrzebne mi od razu... ale okazało się, że myliłam się w tej kwestii bo już w dwóch kolejnych stronach, które rozpoczęłam były one potrzebne.

Początkowo chciałam dobrać brakujące kolory z muliny Anchora, której spore zapasy mam w domu, ale po sprawdzeniu kilku sztuk w przeliczniku nie byłam przekonana czy to dobry pomysł. Oryginalny wzór jest rozpisany na mulinę firmy Panda... z którą ja nigdy się nie zetknęłam... więc rozpisałam sobie kolory na paletę barw DMC.  Byłoby to więc drugie zamienianie kolorów i stwierdziłam, że jakość wzoru mogłaby na tym ucierpieć.

Muliny zamówiłam i czekam na przesyłkę... postanowiłam jednak wyszywać dalej tymi kolorami, które mam... a brakujące krzyżyki uzupełnić po otrzymaniu przesyłki. I tu chyba popełniłam kolejny błąd.. bo pracochłonne będzie uzupełnianie tych pojedynczych białych plamek.

Pierwszy raz też spotkałam się z czarnobiałym wzorem przy tak dużym projekcie. Dwa wcześniejsze kolosy, które wyszywałam miały oznaczenia kolorowe i znacznie łatwiej było nad nimi pracować.
Postanowiłam więc pokolorować sobie wzór...  i tu chyba popełniłam kolejny błąd... bo pokolorowałam sobie sporą część tych początkowych stron... i trudno mi się było zorientować, który fragment mam już na kanwie...  W kolejnych stronach "poszłam po rozum do głowy" i koloruję dany kolor nad którym aktualnie pracuję... dzięki temu białe plamy na wzorze pokrywają się z tymi nie zapełnionymi jeszcze na kanwie.


Postanowiłam, że przebrnę ten pierwszy fragment - 6 stron, które aktualnie wyszywam, a następnie zacznę pracę bardziej systematycznie. Pomoże mi to też ocenić ile krzyżyków w ciągu dnia udaje mi się zrobić. Aktualnie przez to, że są one tak rozstrzelone trudno mi ocenić postępy w pracy i mam wrażenie, że bardzo wolno przybywa. Założyłam sobie, że wyszywając po 200 krzyżyków dziennie uda mi się skończyć ten obraz do końca roku.

Mam wrażenie, że w ogóle ten projekt przysporzy mi więcej stresu niż przyjemności w wyszywaniu... Wczoraj kiedy rozłożyłam wzór zorientowałam się, że ma 6x6 stron.. a nie jak początkowo byłam przekonana 5x6... Zestresowałam się, że źle wymierzyłam kanwę i nie zmieści mi się cały obraz... na szczęście po zdjęciu z tamborka i przeliczeniu okazało się, że jednak wystarczy kanwy.

 Postępy w pracy:









Muszę Wam też pokazać jak mój mały skarb uciął sobie dzisiaj drzemkę. 
Jego nieodłączni towarzysze zawsze w pobliżu.
Olaf:

I kocia niania - Afera... 
Wybacza mu absolutnie wszystko... nawet ugryzienie w ogon :D
A takie widoki rozczulają najbardziej:



I aktualizacja mojej "listy życzeń", która zamiast maleć... dziwnie się rozrasta :)

1. Koszyki dla kotów - rozpoczęty pierwszy z trzech
2. Dywan do sypialni - 200 metrów sznurka przerobione... czekam na kolejną dostawę materialów
3.Kosze na zabawki Piotrka
4. Dokończyć Jesienne drzewko - w trakcie pracy
5. Zimowe drzewko
6. Lumina
7. Obrus wielkanocny dla mamy
8. Miarka wzrostu
9. 2 obrazki somebunny to love - do pokoju Piotrusia
10. Duże sówki - skończyć
11. sówki-breloczki - skończyć
12. kwiatowe zakładki do książek - Mam już 6 z 26 :)
13. prezent dla Męża na 30 urodziny
14. Skończyć chustę dla siebie
15. Koc dla Piotrusia
16. Prezent ślubny dla Pati i Tomka -rozpoczęty
17. Dokończyć biały kwiatek
18. Bieżnik dla Marzeny
19. zaprzyjaźnić się z maszyną do szycia
20. szydełkowe śnieżynki - robią się w ramach relaksu od haftów
21. Drobiazgi na kartki świąteczne - na Wielkanoc - mam już 1/222. Drobiazgi na kartki świąteczne - na Boże Narodzenie
23. Prezenty na "podaj dalej"- wysłane :)
24. Zabawa "kwiatowy rok" - styczeń zaprezentowany, luty czeka na pokazanie :) 
25. Święta Rodzina - w trakcie pracy
26. Dywan do łazienki
27. Sznurkowe podkładki pod talerze
28. Oprawić metryczkę Piotrusia

czwartek, 16 lutego 2017

Podaj dalej - po raz pierwszy

Witam Serdecznie :)

W końcu mogę się pochwalić co przygotowałam na zabawę "podaj dalej". Iventi otrzymała już swoją przesyłkę :) Długo trwało oczekiwanie, ale mam nadzieję, że prezent przypadł do gustu :)

Oto paczuszka w całości:

Coś robionego przeze mnie:
- Słodka babeczka
-serwetka
- komplet 6 podkładek
- sówka


I "przydasie"

A oprócz tego spieszę Wam donieść, że mój siedmiomiesięczny skarb już sam siedzi :)
I jest z niego niezły smakosz :) ogromnie lubi próbować nowych smaków, chciałby jeść już wszystko to co rodzice :) i w ogóle nie grymasi przy jedzeniu.


Na początku tygodnia odbyliśmy też nie lada wyprawę... bo aż do szpitala w Sosnowcu. Odwiedziliśmy z Piotrusiem oddział okulistyczny i jednego z najlepszych okulistów w kraju.
Nasz dzielny mały pacjent był badany w znieczuleniu ogólnym. Ogromnie się tego bałam i choć badanie trwało mniej niż pół godziny... miałam wrażenie, że mija wieczność zanim znów wzięłam mojego małego smyka w ramiona.


Piotrek zniósł badania rewelacyjnie... co z resztą widać na zdjęciu poniżej:


Badania były bardzo szczegółowe... i w końcu dały nam diagnozę - Piotruś urodził się z anomalią Petersa, która polega na tym, że wszystkie przednie struktury oka są ze sobą zrośnięte, co uniemożliwia wykonanie przeszczepu. Dodatkowo nerw wzrokowy jest nie do końca rozwinięty, wiec nawet gdyby Go operowali, to nie uzyskalibyśmy prawidłowego widzenia. Natomiast ze względu na małoocze jakakolwiek interwencja chirurgiczna w tym oku byłaby bardzo ryzykowna. Dr mówi, że wszystkie takie operacje kończyły się niestety usunięciem oka ze względu na krwawienie. Zatem pozostaje nam dopasowanie epiprotezy za pare lat, a jak juz będzie dorosły protezowanie całego oka. W miedzy czasie musimy przyjeżdżać z Piotrkiem na regularne kontrole do Sosnowca, żeby sprawdzać jak oczko rośnie.


wtorek, 7 lutego 2017

Święta Rodzina - odsłona 1

Witajcie :)

W ostatnim poście pochwaliłam się najnowszym projektem, który rozpoczęłam. Ogromnie mnie zauroczył i po prostu musiałam się za niego zabrać.



Po kilku dniach pracy mam już zrobione strony - 9 i 15, a 8 i 14 rozpoczęte.





Trzymajcie kciuki bo to dla mnie spore wyzwanie :)

czwartek, 2 lutego 2017

Zakładki


Witajcie :)

Wreszcie mogę pochwalić się zakładkami z serii kwiatowego alfabetu.
W mojej kolekcji znalazło się 6 z 26.
C - Calla lily
D - Dogwood
I - Irys
N - Narcissus
O - Orange blossom
R- Rose

Mam nadzieję, że wkrótce powstaną kolejne.









I spieszę Wam jeszcze pokazać obraz, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
Czy też tak czasem macie, że jakiś wzór tak Wam przypadnie do gustu, że musicie natychmiast zacząć wyszywać?
Z tym wzorem tak właśnie miałam... i nie ważne, że mam już zaczęte kilka innych prac...


Tak prezentuje się rozpiska graficzna:
Wzór ma wielkość 320x220 czyli 71040  krzyżyków

Wyszywam na kanwie rozmiar 16, 3 nitkami muliny DMC

W trakcie pracy mam też:
- drobiazg na wyzwanie lutowe - narcyz
- pamiątka ślubna dla Pati i Tomka
- jesienne drzewko