piątek, 13 lipca 2018

Metryczka dla Miluni

Witajcie!
Udało mi się wreszcie skończyć metryczkę dla Marianny. Niestety nie jestem całkiem zadowolona z efektu końcowego. Co prawda udało mi się zamaskować "pomoc" jaką synuś zostawił na tym hafcie, ale okazało się, że po wypraniu w pralce nie zniknęły znaczniki jakie zrobiłam markerem, który miał być podobno zmywalny. Próbowałam się ich pozbyć kilkoma metodami, ale niestety żadna nie okazała się skuteczna. Dodatkowo zostały mi ślady i zagniecenia, których też nie mogę się pozbyć.
I w związku z tym mam pytanie do Was: W czym pierzecie hafty? Jak pozbyć się plam po pisaku żeby nie uszkodzić haftu? I czy macie jakiś sprawdzony sposób na zagniecenia?

Tak miała wyglądać:


W trakcie pracy:






I efekt końcowy:











poniedziałek, 25 czerwca 2018

Kocyk dla Piotrusia - odsłona 3

Witajcie :)
Bardzo dziękuję za wsparcie, pocieszenie i wszystkie podpowiedzi jak naprawić metryczkę dla Miluni. Po opublikowaniu ostatniego posta postanowiłam dać sobie troszkę czasu na odreagowanie katastrofy i zrobiłam krótką przerwę od haftu. 
Zabrałam się za wykańczanie kolejnej partii kwadratów na kocyk dla Piotrka. Póki co mam 84 kwadraty z 300. 
Początkowo planowałam skończyć kocyk do lipca... ale ponieważ już wiem, że to nierealne postanowiłam całkowicie wyluzować... i przypomnieć sobie, że zaczęłam zajmować się szydełkowaniem dla odstresowania, a nie po to żeby przysparzać sobie kolejnych zmartwień. 

Udało mi się znaleźć trochę czasu w trakcie jazdy na króciutki wakacyjny wypad nad morze i spowrotem.










 Tak podziwiali morze Piotrek z Marianną. 
A wszystko to uchwyciła w obiektywie ciocia Patrycja :)






poniedziałek, 11 czerwca 2018

Katastrofa

Witajcie!

Miałam się dzisiaj pochwalić rozpoczętą metryczką dla naszej Miluni. Cały tydzień pracowałam nad ramką, aż udało mi się dzisiaj gotową zdjąć z tamborka. Przede mną zostało jeszcze wyszycie króliczka i danych naszej córeczki.
Ale... przytrafiła mi się katastrofa... 
Odłożyłam robótkę na półkę, do której jak dotąd nasz mały smyk nie dosięgał.
Poszłam do kuchni przygotować Piotrusiowi picie... kiedy wróciłam mój mały rozrabiaka siedział na kanapie z moją robótką w jednej ręce, a nożyczkami w drugiej... i robił dziurki...

Projekt:
W trakcie pracy:








Gotowa ramka:



Dzieło mojego synka:


Macie jakieś pomysły jak to uratować? 
A może zacząć wyszywanie od nowa?

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Święta Rodzina - cz. 10

Witajcie
Kilka dni po planowanym terminie, ale nareszcie mogę pochwalić się kolejnymi postępami w pracy nad moim największym tegorocznym wyzwaniem. Udało mi się dobrnąć do półmetku jeśli chodzi o strony, bo 18 już za mną. Jednak jeśli chodzi o ilośc krzyżyków to przede mną jeszcze ta "większa połowa" :D
Za mną już 31080 xx.
Do wyszycia zostało mi 15 stron po 2400 i 3 strony po 132 0xx
przede mną jeszcze 39960 xx.
Cały wzór ma 320x222 czyli 71040 xx

Tak było: 


Etapy pracy:






 Stan obecny: