środa, 7 grudnia 2016

Wizyta świętego Mikołaja :)

Witajcie!

Wpadam dziś na szybko pokazać Wam zamówienie, które jako pomocnik Świętego Mikołaja wykonałam dla pewnej sympatycznej dziewczyny i jej uroczych córeczek.
Breloczki sówkowe:




Worek z imieniem dla Lenki do przedszkola żeby Mikołaj miał gdzie włożyć prezenty:



I jeszcze chciałabym Wam pokazać naszego szkraba - Pietruszko skończył pięć miesięcy :) 
A Święty Mikołaj przyniósł mu między innymi pierwsze autko... i nie mogło to być nic innego jak Karetka. :) Skoro Tata ma "swoją" Piotrek też

.

sobota, 3 grudnia 2016

kwitnąco :)

Witajcie grudniowo :)

U mnie pełną parą trwają przygotowania do świąt. W tym roku postanowiłam sporą część prezentów przygotować własnoręcznie dlatego każdą wolną chwilę spędzam kreatywnie... Mam nadzieję, że do świąt ze wszystkim zdążę bo pomysłów i planów mam na prawdę sporo.
Zapraszam Was też bardzo serdecznie na stronę mojego bloga na facebooku gdzie częściej udaje mi się wrzucić bieżące zdjęcia. :)











środa, 16 listopada 2016

cuda Babci Kasi

Witajie :)

U mnie jak zwykle rozgrzebane kilka różnych projektów i co chwilę wpadają nowe pomysły... tylko czasu na ich realizację ciągle za mało. Dzisiaj jednak chciałabym Wam pokazać cuda, które tworzy moja mama. To ona zaraziła mnie "robótkowym wirusem" i nauczyła mnie szydełkować, a potem zachęcała do szukania i uczenia się nowych technik.
Pamiętam, że w dzieciństwie wystarczyło, że powiedziałam, że chciałabym nowy sweterek, albo ubranko dla moich lalek... a mama po prostu siadała wieczorem nad drutami albo szydełkiem i wyczarowywała cudeńka. 
Od kiedy została Babcią postanowiła swój talent wykorzystać i tworzy cuda dla naszego smyka :) 
Cudowny sweterek, komplety czapek, rękawiczek i kominów... a nawet spodnie :)











I jeszcze nasz elegant w dniu swojego Chrztu




sobota, 22 października 2016

metryczka - odsłona II :)

Witajcie :)

Wpadam na chwilkę korzystając z okazji, że Piotruś z Babcią wyrwali się na spacer i korzystają z ładnej pogody. Chciałabym Wam pokazać postępy w pracy nad metryczką dla mojego smyka. Planowałam skończyć ją na chrzciny - 23.10... ale już wiem, że niestety mi się nie uda. Wybierając wzorek wydawało mi się, że jest taki lekki, łatwy i przyjemny, że poradzę sobie z nim w kilka dni. A tu niestety okazało się, że nie udało mi się go skończyć przed narodzinami Piotrusia i potem też jakoś opornie mi szło. Nie wiem czy to kwestia zmęczenia czy robienia "na raty" kiedy nasz maluszek utnie sobie drzemkę, ale dawno nie miałam pracy, którą tyle razy musiałabym pruć i poprawiać ponieważ gdzieś wkradł się błąd. Pewnie gdybym nie musiała wprowadzać poprawek juz dawno bym skończyła, a tym czasem obrazek powstaje powolutku. Wiem też, że trudności przy tym obrazku nie zniechęcą mnie do kolejnych wzorów z tej serii bo mam już kilka upatrzone. I ogromnie nie mogę się  doczekać kiedy gotowy obrazek zawiśnie nad łóżeczkiem.

Rośnie króliczek:



kolejne etapy pracy:












Miłego weekendu :)