niedziela, 12 maja 2013

obrus - postepy w pracy

Witam wszystkich pod długiej przerwie :)

Jeśli ktoś miałby trochę wolnego czasu na zbyciu to ja chętnie kupie... tak ze trzy dodatkowe godziny do każdego dnia :)
Czasu mi niestety brakuje okropnie... pomysły przychodzą jeden po drugim, inspiracje atakują mnie nieustannie... a ja dzielę moje dni między pracę, robienie prawa jazdy i szydełkowanie obrusa.
W końcu udało mi się zrobić zdjęcie postępów w pracy... przez długi weekend sporo kwadratów przybyło, choć nie tak dużo jak planowałam. A w sobotę było 72( stan na zdjęciu), a dzisiaj już 82. Dodatkowo okazało się, że wystarczy 9 rzędów po 13 kwadratów żeby osiągnąć zaplanowaną wielkość. Więc całość zamiast 133 będzie miała 117. I tym sposobem do końca zostało mi tylko 35 kwadratów, obramowanie i frędzle.
I znowu im więcej przybywa tym bardziej mi się podoba...
Z resztą sami zobaczcie:



I jeszcze chciałam serdecznie podziękować za cudowny prezencik, który dostałam w ramach zabawy "podaj dalej" od Kgosi
Takie oto śliczności:

wtorek, 16 kwietnia 2013

Nowy wielki projekt :)

Witam wszystkich wiosennie :)

Mam nadzieję, ze wszędzie dziś zawitało słonko i wszystkim wam poprawiły się humoru. :)
od kilku dni czuję, ze odżywam i budzę się z zimowego snu...W weekend zrobiłam wielkie wiosenne porządki... nawet w mojej przepastnej szafie.
I kiedy tak wyciągałam z szafy coraz to inne rzeczy, o których istnieniu dość dawno już zapomniałam stwierdziłam, że mam w tej szafie swoją prywatną Narnię... albo zupełnie niepojętą dla mnie czasoprzestrzeń... :P bo na prawdę nie mam pojęcia jak te stosy rzecz zmieściły w tym jednym miejscu :)
Teraz jeszcze tylko muszę wybrać się na wielkie wiosenne zakupy ... a wcześniej jeszcze może wygrać w totolotka :D

W ostatnim poście wspomniałam, że mam zapędy do dużych projektów... Zauważyłam, że takie wyzwania sprawiają mi sporo frajdy podczas tworzenia i wiele satysfakcji kiedy projekt jest już gotowy.
Obecnie pracuję nad kremowym obrusem prostokątnym z elementów.
planowana wielkość: 190x140cm. co da 13x10 kwadratów.
Obecnie mam 19 i kolejny już w drodze :)ambitnie planuję zrobić do do końca majowego weekendu... ale zobaczymy co z tego wyjdzie :)

a mój obrus prezentuje się dzisiaj tak:

piątek, 29 marca 2013

obrus gigant :)

Witam Bardzo serdecznie i już w świątecznej atmosferze :)

Właśnie przed chwilą dostałam zdjęcia mojego obrusa giganta i spieszę się nimi z Wami podzielić :)

OTO ON:



Zużyłam na ten obrus 25 motków nici maxi - 22 na sam obrus i 3 na frędzle :)
Ma średnicę około 3m + 20cm - frędzle.
Pracowałam nad nim ponad trzy miesiące - zaczęłam jeszcze przed Gwiazdką, a ponieważ wzór wydawał mi się niezbyt skomplikowany byłam przekonana, że skończę go w ekspresowym tempie...
Potem moje wyobrażenia zderzyły się z rzeczywistością, kilka razy musiałam pruć, a ostatnie okrążenia zajmowały ponad 6 godzin...
Pojawiały się chwile kryzysu, kiedy myślałam, ze nigdy nie uda mi się go skończyć... ale jednak dałam radę.

I dzisiaj kiedy zobaczyłam obrus już na stole, musiałam przyznać, ze jestem dumna ze swojej pracy :) I najważniejsze, że nowemu właścicielowi też sie podoba :)

Ale oczywiście nie spoczywam na laurach i już na tapecie mam kolejny projekt :D

Życzę Wszystkim pięknych, radosnych i rodzinnych świąt :)

środa, 27 marca 2013

Amarant czy krem?

Witam Wszystkich bardzo serdecznie po długiej przerwie :)

Spieszę donieść, że skończyłam gigantyczny okrągły obrus. Jak tylko dostanę zdjęcia, zaprezentuję wam jak wygląda na stole. :)

A dzisiaj chciałabym wam pokazać bardzo zaległe prace...
Amarantowy obrus zrobiłam w maju zeszłego roku... odłożyłam do koszyka "robotkowego" i zupełnie o nim zapomniałam...
do czasu kiedy mama pokazała mi swoją ostatnią pracę...
Okazało się, że zrobiła ten sam wzór w kolorze kremowym.




życzę Wam miłego wieczoru :)

poniedziałek, 4 marca 2013

Wyniki

Witam Was bardzo serdecznie :)
Na wstępie pragnę wszystkich przeprosić za opóźnienie w podaniu wyników mojej rozdawajki.

Od czwartku byłam pozbawiona internetu:( złośliwość rzeczy martwych dopada nas w najmniej odpowiednich monnetach.
Cieszę się, że awarię udało się naprawić i znowu jestem wśród was.

Z przyjemnością mogę ogłosić wyniki:



Osoba, która zapisała się jako dziewiąta to Mariola
Serdecznie gratuluję i czekam na dane do wysyłki. :)

poniedziałek, 25 lutego 2013

niekończąca się opowieść?

Witam wszystkich - Stałych bywalców i Nowych obserwatorów :)
Jest mi niezmiernie miło, że ciągle Was przybywa :)

U mnie, jak przez ostatnie trzy miesiące, na tapecie obrus-gigant.

Każdą wolną chwilę spędzam nad tym projektem i już powoli widać zbliżający się koniec. Zauważyłam też, że niedziele są dla mnie pechowymi dniami... ostatnim razem pisałam, że właśnie w niedzielę musiałam sporo spruć... podobnie było tydzień temu... Byłam zachwycona bo szybko przybywało nowych okrążeń i dobrnęłam do elementu rozpoczynającego motyw, który zajął mi aż 10 godzin.
Wtedy okazało się, że źle wyliczyłam ilość okrążeń składających się z samych łuczków - musiałam spruć i dorobić trzy brakujące okrążenia. Nie poddałam się i nadrobiłam stratę. Bliska perspektywa ukończenia mojego dzieła dodała mi chęci i siły do pracy więc w weekend w błyskawicznym tempie zrobiłam prawie 6 okrążeń,

Obecnie obrus ma 2,4m. Wczoraj skończyłam 146 okrążenie, a tym samym do końca zostało mi tylko 20. I dorobienie i doszycie frędzli.

Niestety zdjęcie kiepskiej jakości bo robione przed chwilą, już przy sztucznym świetle. I skończyło mi się miejsce na podłodze żebym mogla go ładnie zaprezentować :)



przypominam też, że do 28 lutego można się zapisywać na moją rozdawjkę :) Losowanie 1 marca.

Życzę Wszystkim przyjemnego tygodnia :)

czwartek, 7 lutego 2013

walka trwa :D

Witam Wszystkich Serdecznie :)
Bardzo mi miłe, ze tyle osób już zapisało się na moją rozdawajkę :)

U mnie ostatnio bardzo monotematycznie... cały czas pracuję nad największym dziełem - trzymetrowym obrusem. Im więcej przybywa tym bardziej mi sie ten wzór podoba... dzisiaj mam już 2,05m.
W sobotę rano było tyle:


Ogromnie się cieszyłam bo weekend udało mi się na prawdę sporo zrobić... aż do niedzielnego wieczoru... kiedy odkryłam, że popełniłam błąd i muszę spruć ponad 6 okrążeń. Z ciężkim sercem prułam efekt pracy całego weekendu...
Ale zaraz po spruciu zacisnęłam zęby i zaczęłam robić jeszcze raz...
Dzisiaj udało mi się nadrobić te stracone okrążenia...
I dzisiaj obrus wygląda tak:


A w ramach odstresowania i wprawki do kolejnego projektu zrobiłam jeden element:
Ale zabiorę się za niego dopiero po skończeniu mojego giganta :)