środa, 23 sierpnia 2017

wyzwanie sierpniowe - margaretka

Witajcie :)

Bardzo dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i doping przy wyszywaniu zakładki :) staram sie ostatnio poświęcać na nią każdy wieczór :) 
W ciągu dnia niestety nie mam jakiejkolwiek szansy na postawienie choćby kilku krzyżyków bo moje małe tornado skutecznie organizuje mi czas. 
Wczoraj wieczorem wreszcie udało mi się też zrobić maleńki hafcik na kolejne kwiatowe wyzwanie u Kasi



Ten maluszek powędruje pewnie na karteczkę :)


sobota, 19 sierpnia 2017

robione z miłości - zakładka

Witajcie :)

Niedawno pisałam, że zabieram sie za prezent dla męża na 30 urodziny. Wybrał sobie wzór na zakładkę do książki.
Trochę danych technicznych:
Kanwa rozmiar: 27
Ilość kolorów: 66
Wyszywam jedną nitką muliny DMC
Wielkość wzoru: 75x200 krzyżyków







Właśnie zrobiłam pierwszą stronę - 3500 krzyżyków za mną...
a do zrobienia jeszcze 11500.


Muszę zdążyć do 23 października więc trzymajcie kciuki :)

czwartek, 17 sierpnia 2017

idzie jesień...

Witajcie :) 

Dzisiaj chciałabym szybciutko pochwalić się Wam postępami w pracy nad kolejnym drzewkiem z serii czterech pór roku. O ile wiosnę i lato zrobiłam bardzo szybko... pewnie dlatego, że pracowałam nad nimi będąc w ciąży, o tyle z jesienią szło już znacznie gorzej... bo jakoś mniej czasu mi się nagle zrobiło i nowe projekty pojawiały się co chwilę. 
Jednak nie zapomniałam o tym hafcie i od początku roku co jakiś czas zasiadałam do pracy nad nim. Ogólnie nie przepadam za odcieniami koloru pomarańczowego, ale ten wzorek wyjątkowo przypadł mi do gustu :)

Tak było kiedy pokazywałam postępy ostatnim razem - w zeszłym roku.


Co jakiś czas wracałam do tego projektu żeby postawić chociaż kilka krzyżyków:






Stan najbardziej aktualny:


Przede mną jeszcze trochę krzyżyków i kolejne dwa drzewka: zimowe i miłosne :)

niedziela, 13 sierpnia 2017

bieżnik urodzinowy

Witajcie :)

Bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pełne otuchy... mam nadzieję, że modlitwy i ta cała pozytywna energia, która od Was płynie przyniosą nam dobre nowiny.
Jakoś też lżej na sercu mi się zrobiło kiedy podzieliłam się tymi wszystkimi troskami i powoli staram się wrócić do "normalnego" życia.

Udało mi się kilka dni temu skończyć urodzinowy prezent i dzisiaj miałam okazję go wręczyć. 
Prezentuje się tak: