poniedziałek, 11 grudnia 2017

W świątecznym klimacie

Witajcie :) 
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem z uroczą panienką z serii magic doll. Mam w planach wyszyć jeszcze jedną i mam nadzieję, że jednak uda mi się zdążyć przed świętami. Na ten okres zaplanowałam sobie całą masę projektów... ale niestety plany planami... a życie swoje :(. Ostatnie tygodnie były niestety dość trudne i chociaż myślałam, że adwent będzie dla mnie czasem cudownego, radosnego oczekiwania... niestety przede wszystkim towarzyszy mi złe samopoczucie i sporo stresu... a to wszystko za sprawą maleństwa, które ma się pojawić w  połowie stycznia. Niestety okazało się, że z powodu zmniejszających się wód płodowych muszę leżeć żeby nie dopuścić do sytuacji jaką przerabialiśmy pod koniec ciąży z Piotrusiem. 
Trzymajcie proszę za nas kciuki żeby udało się dotrwać chociaż do nowego roku. 
Staram się pomalutku realizować swoje plany i żeby oderwać trochę myśli zabrałam się za drobiazgi na kartki świąteczne... 








sobota, 25 listopada 2017

Moja pierwsza :)

Witajcie :)

Bardzo dziękuję za wszystkie przesympatyczne komentarze pod postem o gerberze :) nawet nie wiecie jak bardzo motywujecie mnie do dalszej pracy. :)
Ostatnio staram się wykorzystać każdą wolną chwilkę i jak najwięcej zaplanowanych projektów skończyć przed zbliżającą się wielkimi krokami małą rewolucją ;)
Jednym z takich projektów były laleczki Magic doll... od kiedy zobaczyłam je pierwszy raz zakochałam się absolutnie i bardzo chciałam wyszyć te wzorki. Nadarzyła się świetna okazja... kiedy byliśmy z Piotrusiem w Warszawie, po operacji odwiedziliśmy znajomych. 
I dostałam zamówienie na dwie cudowne panienki, oto pierwsza z nich:



Etapy pracy:



Dzielny pomocnik:



Kilka detali:








niedziela, 19 listopada 2017

Wyzwanie listopadowe

Witajcie :) 
Dziś chciałam pokazać Wam gotowy haft na wyzwanie u Kasi
Tym razem wybrała na prawdę trudny temat... przynajmniej dla mnie. Kilka dni zajęło mi znalezienie wzoru, który by mi się podobał... i w końcu zdecydowałam się na kwiatek, który od dawna miałam na swojej liście do wyszycia... ale wzór był dość sporych rozmiarów więc bałam się czy zdążę go wyszyć. Na szczęście się udało :)





Dane techniczne:
Kanwa rozmiar 16
Wyszywany 3 notkami muliny DOC
Ilość kolorow: 12
Zużytych motków: 16
Wielkość haftu: 8894 fax
Wykazywała przy pomocy aplikacji  crossty- obliczony czas pracy: 2 dni 19 godzin 24 minuty czyli około 67,5 godz.

Oto moja gerbera:




A tu już w całej okazałości :)



wtorek, 14 listopada 2017

Prezent gotowy

Witajcie :) 

Dzisiaj wreszcie udało mi się wykończyć zakładkę różną, która będzie prezentem na imieniny mojej mamy. Czas mam do 25 listopada ale wolę być już przygotowana na wypadek jakiś nieprzewidzianych okoliczności. :)

A tu kilka zbliżeń:




JAK myślicie, spodoba się.? 


czwartek, 9 listopada 2017

Dla kotów

Witajcie :)

Trochę tu cicho było ostatnio, ale niestety dopadło nas paskudne przeziębienie i od kilku dni nie możemy się go pozbyć. U mnie najtrudniej je zwalczyć bo w zasadzie nie bardzo mogę brać jakiekolwiek leki... robótki leżą i czekają na lepsze czasy...
Ale przypomniało mi się, że mam trochę zaległych prac i jeszcze nie pokazywałam wam koszyków jakie zrobiłam dla kotów. 

Tym razem zabrałam się za wykańczanie zalegających mi w szafie motków  t-shirt yarn w kolorze butelkowej zieleni. Tak się rozpędziłam, że zamiast dwóch zrobiłam w sumie cztery :)
Ponieważ w naszym domu rezydują trzy kocie cuda... 
I na razWę ineę plamujemy teg  stanu zmieniać, stwierdziłam, że czwarty jkoszyu pojedzie do kota możee cioci. 
Stwierdziłam też, że więcej nie kupię takich materiałów. Zdecydowanym minusem jest to, że w różnych częściach motka trafia się różna grubość i robótki brzydko się układadją. Zecydowanie źle się na niej pracowało. Niestety okazuje się, że sznurek też nie jest idealny ponieważ troszkę schodzi z niego kolor. Pamiętacie czerwony dywan do łazienki? Używamy go od sierpnia... biorę go regularnie co dwa tygodnie i niestety zauważyłam odbarwienia koloru. A może tylko ja trafiłam na taką partię sznurka?
A jakie są wasze doświadczenia i wrażenia? Na czym wam się lepiej pracowało?

A tu wszystkie cztery koszyki (każdy trochę innej wielkości). Myślę, że do środka włożę im do środka jakąś gąbkę albo kawałek kocyk. 

I po kolei:
1.



2:


3: 



4:



Pozdrawiam Was serdecznie :)

poniedziałek, 30 października 2017

M...

Witajcie :)


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejny monogram :) tym razem zrobiłam literkę M. Teraz mam już komplet i tym samym jeden z prezentów gwiazdkowych jest gotowy. Przed świętami tylko oprawię i ładnie zapakuję :)

A tu etapy powstawania:









środa, 25 października 2017

wyzwanie październikowe

Witajcie :)

Przede wszystkim ogromnie dziękuję (w imieniu swoim,mojego męża i oczywiście naszego Piotrusia) za wszystkie ciepłe słowa pod ostatnim postem. :)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać maleństwo, które przygotowałam na zabawę Kwiatowy rok u Kasi.
Wzorek wybrałam mały i jednokolorowy ponieważ wiedziałam, że będę mogła zabrać się za niego dopiero w drodze do Warszawy. Hafcik sprawdził się świetnie bo nie był zbyt skomplikowany, ale pozwolił zająć ręce i oderwać się myślami :)
Niestety zdjęcia kiepskie bo dzisiejsza pogoda jest paskudnie deszczowa i kompletnie nie nadaje się na sesje zdjęciowe.








poniedziałek, 23 października 2017

Piotrusiowe perypetie

Witajcie :)

Dzisiaj będzie nierobótkowo :) ale chciałabym się podzielić ogromnym szczęściem. Ostatnio pisałam o Piotrusiowych perypetiach tutaj. A dzisiaj mogę przekazać bardzo dobre wieści. 
Wreszcie, po wielu stresujących tygodniach, dostaliśmy wyniki badań Piotrka. 18 lipca tego roku, genetyk w CZD w Warszawie stwierdził, że Piotrek ma prawdopodobnie genetyczny zespół Petersa, ale w celu potwierdzenia musiał wykonać badania krwi i właśnie wyniki tych badań dostaliśmy dzień przed wyjazdem i na całe szczęście nie stwierdzono mutacji w obrębie genu odpowiedzialnego za zespół Petersa  Razem z Matim czujemy jakby spadł nam z serca olbrzymi głaz 
W piątek kolejny raz jpojechaliśmy do Warszawy do CZD, tym razem na operację przepukliny pachwinowej i niezstąpionego jąderka.

Przed samym wyjazdem łapaliśmy jeszcze chwile relaksu na rodzinnym spacerze


Już w CZD czekaliśmy na zabieg. Nasz dzielny maluch radził sobie z oczekiwaniem lepiej niż my. 


Po operacji:


Operacja się udała. Piotrek bardzo dzielnie zniósł zabieg i dochodził szybciutko do siebie.

A tu już na dzisiejszej kontroli: 



I jeszcze selfie z tatusiem z okazji jego 30 urodzin:


Dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa przesyłane na facebooku i w mailach. :)