sobota, 25 listopada 2017

Moja pierwsza :)

Witajcie :)

Bardzo dziękuję za wszystkie przesympatyczne komentarze pod postem o gerberze :) nawet nie wiecie jak bardzo motywujecie mnie do dalszej pracy. :)
Ostatnio staram się wykorzystać każdą wolną chwilkę i jak najwięcej zaplanowanych projektów skończyć przed zbliżającą się wielkimi krokami małą rewolucją ;)
Jednym z takich projektów były laleczki Magic doll... od kiedy zobaczyłam je pierwszy raz zakochałam się absolutnie i bardzo chciałam wyszyć te wzorki. Nadarzyła się świetna okazja... kiedy byliśmy z Piotrusiem w Warszawie, po operacji odwiedziliśmy znajomych. 
I dostałam zamówienie na dwie cudowne panienki, oto pierwsza z nich:



Etapy pracy:



Dzielny pomocnik:



Kilka detali:








38 komentarzy:

  1. Wspaniała, taka cukierkowa pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne są Magic Doll! Pięknie Ci wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aleeez ona cuuudna :)))) A kocik grzeje brzuszek ,wiedzial gdzie sie polozyc :)))) Pieknie :)) Pozdrawiam Was Cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie fajny prezent, bo lalka urocza.
    Na dwie ręce i dwie rude łapki w mig się z haftem uporasz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny haft. Kolory śliczne, misterna praca . SUPER !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne, zawsze mi się podobały, ale w rodzinie sami chłopcy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza panienka:), ciekawa jestem następnej:). Pozdrawiam cieplutko:). Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mi się bardzo podoba ten haft:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna :) ja też teraz wyszywam MD, blondyneczkę w sukienkę w niebieską krateczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. laleczka rewelacyjna, taka delikatna! a pomocnik podbił moje serce! takiego mruczka miło się przytula! moje koty jakoś nie wyszywają wspólnie ze mną, może podzielisz się jakimiś trikami jak zachęcić kota do współpracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och cudna laleczka! Życzę więcej takich satysfakcjonujących zleceń!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna dziewuszka, kociak też przesłodki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super haft,ale pomocnik to chyba trochę śpioch:))))

    OdpowiedzUsuń
  14. No z takim pomocnikiem to można pracować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Laleczka jest prześliczna. Mając takiego pomocnika nie skończyłabym, żadnej robótki - kocham koty i nie mogłabym się skupić na niczym innym jak tylko na tym słodziaku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja od dawna jestem zakochana w tych panienkach. Tylko ze wzorami mi nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka śliczna panienka :-) Dziękuję za wizytę i komentarz u mnie, zapraszam częściej :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna panna, szybko poszła :) Chociaż mnie w nich chyba jednak trochę pokonują bacstitche - szybko tracę do nich cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń