czwartek, 14 maja 2020

Na dzień Matki

Witajcie!

Jeszcze w czasie pierwszego majowego weekendu udało mi się dokończyć chustę dla mojej mamy.
A potem kompletnie nie mogłam znaleźć czasu żeby zrobić zdjęcia skończonego dzieła.
Dzisiaj wreszcie pogoda dopisała i wracając z pracy mogłam zrobić kilka zdjęć.

Tak prezentuje się skończona:


I kilka zdjęć w trakcie pracy:












A tu parę detali:







środa, 29 kwietnia 2020

Ufokowy rok - podsumowanie kwietnia







Witajcie!

Kwiecień upłynął u mnie przede wszystkim pod znakiem szydełokowania więc postępy w ufokach nie są aż tak duże jak sobie zaplanowałam.

W sumie w obu projektach przybyło 9236 xx.

W kolosie przybyło 5370 krzyżyków i obecnie jest 63 079 czyli 34%.

Natomiast w róży postawiłam 3866 krzyżyków. Obecnie jest ich w sumie 41 156 co daje 73%.

Tak było:



Tak jest:



Tak było:


Tak jest:





wtorek, 28 kwietnia 2020

Coś w wiosennym klimacie

Witajcie!


W końcu postanowiłam zrobić też coś dla siebie. Poprzednią chustę, którą zrobiłam dla siebie tym wzorem przekazałam na aukcję charytatywną. Postanowiłam wykorzystać jeden z cudnie kolorowych motków, które dostałam w prezencie gwiazdkowym. - Yarn Art flowers nr 257.




Pomocnicy jak zawsze na miejscu








Nie obyło się bez małej katastrofy:





I zabrakło mi włoczki na ostatnie dwa rządki:


Na szczęście szybko dokupiłam kolejny motek i tak wygląda gotowa:









piątek, 17 kwietnia 2020

róża - odc. 8

Witajcie!

Ostatnio róża zeszła nieco na dalszy plan ponieważ jakoś skupiłam się na szydełkowaniu i pracy nad kolosem. Udało mi się jednak osiągnąć zamierzony w tym miesiącu plan... i wreszcie przełożyłam tamborek na następny etap pracy. 
Obecnie mam 39 267 z 56 398 xx co daje 70% całości.

Tak było ostatnio:












poniedziałek, 13 kwietnia 2020

W zieleniach

Witajcie!


Choć w tym roku święta są wyjątkowo mało świąteczne i trudno mówić o radosnej atmosferze... 
To mimo wszystko staramy się sprawiać sobie drobne przyjemności... Jedną z nich było uzupełnienie zapasów nici dla mnie i mojej mamy bo trzeba czymś zająć ręce i myśli...



I tak powstała świąteczna serwetka, którą moja mama zrobiłam mi "na zajączka" :)
A ponieważ spodobała mi się ogromnie muszę Wam ją pokazać:











piątek, 10 kwietnia 2020

Otulamy się kolorem

Witajcie!

Jak wam mija kwiecień? U mnie bardzo pracowicie... postanowiłam wykorzystać ten czas jak najlepiej i tym sposobem udało mi się skończyć jeden z wielkich projektów, które od dawna były na mojej liście do zrobienia...Kocyk dla synka :)
Przyznam, że miałam ogromne wyrzuty sumienia, że mój synuś musiał tak długo czekać na swój własny kocyk... ale jak to zwykle bywa "szewc bez butów chodzi" i ciągle jakieś inne projekty były pilniejsze.

Dzięki ogromnej pomocy mojej mamy udało się pozszywać wszystkie kwadraty.
Ostatecznie kocyk składa się z 285 kwadratów (15x19). Wykonany jest z cudnej włóczki - yarn art jeans.
Dodatkowo planuję podszyć spód tkaniną mimky. 



Afera zawsze wiernie pomagała:


Kocyk ma dwa okrążenia brzegowe... ale cały czas zastanawiam się czy by jeszcze nie dorobić chociaż dwóch dodatkowych rządków.
Jak myślicie? 




A tu testerzy w akcji: