piątek, 5 marca 2010

Biżuteryjne porządki





Cały tydzień upłynął mi pod znakiem biżuteryjnych wariacji..- a wszystko to za sprawa mojego ulubionego Pana Listonosza, który w poniedziałkowy poranek zawitał do mnie i z uśmiechem wręczył trzy paczuszki z materiałami i kamieniami.
Ponieważ cierpliwość nie leży w mojej naturze od razu zabrałam się do rozpakowywania i podziwiania cudownych różności. Miałam milion pomysłów na minutę i musiałam przynajmniej część z nich zrealizować. Pasja tworzenia przezwyciężyła nawet ból mojej ostatniej wybijającej się ósemki. :)
Zanim jednak pokażę moje najnowsze prace chciałabym zaprezentować moje dotychczasowe prace, a raczej ich niewielką część, która doczekała się zdjęć.

1 komentarz: