środa, 13 października 2010

Motylarnia - efekt końcowy

Płytki położone :) teraz schną sobie spokojnie do piątku :) a w weekend czeka nas szpachlowanie i malowanie ścian :)
Paczki z nagrodami w candy nareszcie wysłane. :)
I w końcu mam kilka chwil dla siebie i moich robótek i wreszcie mogę spokojnie zabrać się za wykańczanie prezentów na zabawę "podaj dalej" - bo tak niewiele już zostało do zrobienia :) :)
Chciałabym Wam jeszcze pokazać zdjęcie gotowego haftu zrobione już po wręczeniu w prezencie mamie Lubego :) zdjęcie jego autorstwa :)



i tym sposobem kończę tegoroczny wysyp motyli :)
Pora pomyśleć o Gwiazdce :)

16 komentarzy:

  1. Nooo, teraz dopiero widać jak pięknie wygląda całość! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Motylki wyszły pięknie, wkupiłaś się w łaski teściowej, a to ważna sprawa :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Wam dziękuję :)
    Kilku znajomym mojej mamy (która dzisiaj pokazywała to zdjęcie w pracy) spodobały się moje motylki więc możliwe, że w przyszłości powstaną podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. slicznie wyszly te motylki:))ogladalam je od poczatku ale chcialam zaczekac na koniec i zobaczyc je w calosci:))
    sa piekne wszystkie i kazdy z osobna,nawet moj maz powiedzial ze pieknie sie prezentuja :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekny haft, gratuluje. Oglądalam kolejne fragmenty, ale dopiero jak widze je wszystkie razem to uderza mnie ich uroda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie się razem prezentują :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) wirus krzyżykowy dopadł mnie na całego :) i już powolutku przygotowuję następne prace :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześlicznie razem wyglądają ;o) Ty to potrafisz narobić sobie punktów u teściowej ;o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jagna moje gratulacje - prezent cudny! Dopiero teraz widać efekt, zwłaszcza dzięki temu zdjęciu! Pozdrawiam Was oboje bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje motylki są bombowe ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty to taka dobra duszyczka jesteś :) Szkoda, że nie mam Ciebie w swojej rodzinie ;)

    OdpowiedzUsuń