Witajcie !
Czy Wam też czas ucieka jak szalony? Ja mam wrażenie, że dopiero co kończył się maj... a tu już początek sierpnia... U nas wakacyjne wyjazdy i wycieczki, a potem maratony dyżurów męża spowodowały, że zupełnie nie mogę się zorganizować żeby jakoś lepiej zaplanować czas na robótki.
Pewnie nie sprzyjają temu też pobudki między czwartą a piątą rano, które serwują nam nasze ranne ptaszki. Cały czas zastanawiam się skąd oni biorą tę energię i co zrobić żeby i mnie się to udzeliło...
Jakoś zupełnie wyleciało mi z głowy podsumowanie czerwcowej pracy nad ufokami i w sumie niewiele mam do pokazania.
Z listy ufoków postępy pojawiły się jedynie w Świętej Rodzinie.
W maju było tak:
W czerwcu przybyło tyle:
A w lipcu:
Poza ufokami mi się zrealizować dwa projekty z mojej styczniowej listy:
W czerwcu metryczkę dla Miluni:
















































