piątek, 25 listopada 2011

...nie ogarniam...

Ostatnio żyje tylko przygotowaniami do Festiwalu... praca wre, a czasu cięgle mam za mało. Pomysłów pełna głowa sprawia, ze w nocy nie mogę spać :)
Im bliżej tym bardziej się denerwuję i martwię czy efekt tego mojego pierwszego festiwalu spełni moje oczekiwania. A przy tym woreczki się szyją, podkładki szydełkują, decoupage się tworzy, a hafciki wyszywają....

i mam taki postulat... żeby przełożyć Święta tak chociażby o dwa miesiące... to może bym się ze wszystkim wyrobiła :)

A o to kilka zdjęć podkładek :)














środa, 23 listopada 2011

Fajna akcja :)

Przeczytałam o tym na blogu ana 4art i postanowiłam się przyłączyć bo bardzo mi się spodobała ta idea:
APEL
"Zdecydujmy się na kupno prezentów Bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy."

czwartek, 3 listopada 2011

Kwiatki cz.3

Witajcie po długiej przerwie.:)
Mam wrażenie, że czas ostatnio pędzi w powalającym tempie... i ciągle brakuje mi go by zrobić wszystko co sobie zaplanowałam. Dopadła mnie trochę jesienna chandra, ale staram się jej nie poddawać... bo zwyczajnie brak mi na to czasu...
Staram się zaglądać na Wasze blogi, chociaż ostatnio szwankował mi internet. Teraz nadrobię trochę zaległości. :)

W wolnych chwilach staram się zrobić jak najwięcej rzeczy na kiermasz. Chwilowo produkuję szydełkowe podkładki pod kubki - mam ich już ponad 50 kompletów, które czekają na wykrochmalenie, wiec niedługo zaleję was falą zdjęć mojej ekspresowej twórczości. Tulipany odłożyłam i pewnie zabiorę się za nie dopiero po FESTIWALU.

Czeka mnie sporo pracy bo przede mną jeszcze: biżuteria, szycie woreczków z lawendą, serwetki, obrazki, świeczniki, ozdoby świąteczne.... i cała masa innych rzeczy, które chciałabym zaprezentować i sprzedać na FESTIWALU.
A tymczasem niewiele mogę pokazać...
Kwiatki wyszywane haftem krzyżykowym, które wykorzystam na woreczki i inne drobiazgi ;)