czwartek, 18 lutego 2016

Letnie drzewko

Witam Wszystkich bardzo serdecznie :)
Niezmiernie miło mi też powitać nowe obserwatorki :)

 

Nie wiem jak u Was, ale w Poznaniu oznak wiosny nie widać… wczoraj nawet zagościł u nas wieczorem śnieg, na szczęście rano nie było już po nim śladu :) 
U nas w domu na przekór pogodzie pachnie wiosną: hiacyntami, żonkilami i … kiełkami :) A to wszystko dlatego, że Mąż mój kochany dzielnie dba o moje dobre samopoczucie i zdrową dietę :) no nie licząc niektórych zachcianek ciążowych :) 
Jestem ciekawa: Jakie u Was były najdziwniejsze zachcianki kulinarne w trakcie ciąży?
Ja ostatnio kanapki z rybką w pomidorach poprawiałam lodami śmietankowymi z owocami… o zgrozo … o godzinie 24 :)
Oprócz odkrywania uroków oczekiwania na maleństwo powolutku realizuję swoje plany :)
Zaraz po skończeniu pierwszego drzewka zabrałam się za kolejne - tym razem Lato.

Tak będzie wyglądać gotowe:




Pracę zaczęłam 09.02:








Oczywiście Fifi (Afera) dzielnie pomaga :)




A oto efekt na chwilę obecną:


Wczoraj też dostałam bardzo miły prezent od teściowej, która kiedyś robiła na drutach :)
Teść znalazł dwa kartony wełny :) i dostałam ją w spadku :)




Już kombinuję co by tu ciekawego można z tego wykombinować :)


I jeszcze chciałabym Wam pokazać moją kocią ekipę, która czasem bardziej zachowuje się jak psia sfora … i towarzyszy mi na każdym kroku :)

Dzisiaj ekipa gotowa do pracy:

Ciulek (Czesiek) - kontroler jakości:


Olo (olaf) prywatny masażysta:


który trochę się zmęczył czekaniem na pańcię i uciął sobie drzemkę:


Fifi (Afera) - menadżer projektu zarządzający materiałami



76 komentarzy:

  1. Moja przyjaciółka w ciąży zjadała....zapałki!!!!Fantastyczne kotki i drzewko będzie piękne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zapałki to nie tylko ciążowa zachcianka. Podobno jak miałam tak z 3-4 lata to ciągle objadałam siarkę z zapałek. Pewnie dlatego teraz mam taki zapalny charakterek:)
      Za to moja ciotka w ciąży jadła ziemię. Taką zwykłą z pola ziemię I to żeby chociaż pierwszej klasy;) Mieszkają na wsi i kiedy była w polu po prostu nie mogła się powstrzymać. Ani jej, ani dziecku nic się nie stało, a kuzyn już ma własne dzieci.

      Usuń
    2. Zapałki - na to bym nie wpadła :) ale ciąża uczy mnie żeby się zbyt często nie dziwić :)

      Usuń
  2. Piękne jest to drzewko. Aż ciekawi mnie pozostała trójka.
    Spadek świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiosenne można obejrzeć w poprzednich postach :) teraz zasuwam przy letnim żeby jak najszybciej zaczać kolejne bo sama się już nie mogę doczekać gotowej kolekcji :)

      Usuń
  3. Ja też z Poznania:) u nas pierwsze kwiatki już nieśmiało wyglądają z ziemi:D Drzewko fajnie kolorowe, i masz super pomocników:)) Prezent dostałaś rewelacyjny, szkoda że czasu nie da się zrobić na drutach;D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasu zawsze przydałoby się trochę więcej bo kolejne projekty już czekają :)

      Usuń
  4. Podoba mi się to drzewko! Co do ciężarnych zachcianek... aż takich nie miałam. xD Ja już tęsknię za wiosna i wypatruję w ogrodzie kwiatów. Kocury fantastyczne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne te drzewka, lubię takie kolorowe, optymistyczne wzory. Głaśnij koty ode mnie, mój jakoś mało zainteresowany muliną i wyszywaniem Oo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęciara :) u nas wszystkie trzy garną się do pomocy :) i rozpiera je energia, tak, że czasem dostarczają nam rozrywki w postaci nowego wyglądu kuchni - w stylu "totalna demolka"

      Usuń
  6. Kolejne przepiękne drzewko powstaje :)
    Z wełenki na pewno zrobisz coś miłego, może kocyk dla maleństwa?
    ps. Imię kota mnie rozbroiło. "Ciulek, chodź tu" heheheheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najmłodszy też ma parę ksywek - w zależności od pory dnia :) po 20 czasem mówimy na niego Pirat, Talib albo terrrorysta :)

      Usuń
  7. pięknie rośnie Twoje letnie drzewko. pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na lato na pewno drzewko urośnie. Ciekawe co stworzysz z włóczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam o sweterku dla maluszka i o chuście dla siebie :)

      Usuń
  9. Tak zachcianki sa super a do tego zero wyrzutow sumienia :D. Ja namietnie jadlam lody Mars i to w naprawde strasznych ilosciach. Po ciazy nie mialam juz na nie ochoty. Lato pieknie rosnie a kotki musza pilnowac pozadku przeciez ;). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja często mam ochotę na lody śmietankowe i najlepiej jeszcze z polewą karmelową :)

      Usuń
  10. Koty wyglądają na zachwycone ilością nitek i wcale im się nie dziwię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. im więcej kolorów tym lepiej :) większa frajda :)

      Usuń
  11. Piękne, wesołe bardzo te drzewka.Przyznam, że nie spotkałam się z tymi wzorami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w razie czego służę schematami :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. dzięki :) chociaż to straszne rozrabiaki :)

      Usuń
  13. Ciekawy ten wzór wybrałaś. Śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe i drzewko i koty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe i drzewko i koty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne drzewko :-) ale z takimi pomocnikami nie może być inne :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Haft piękny, kolorowy, energetyczny :)
    Pomocnicy - tylko pozazdrościć ;)
    Co do ciążowych zachciewajek... dopiero w czwartej ciąży, z synem, pożerałam kabanosy w ilościach hurtowych. Nosiłam je w torebce :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na mięso praktycznie pod żadną postacią nie mam ochoty :) zjadam z rozsadku bo mąż pilnuje ;)

      Usuń
  18. Drzewko będzie cudne, z takimi pomocnikami nie może być inne :) A włoczki... miodzio! Zrób małemu pledzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam kilka pomysłów więc pewnie niedługo coś nowego pokażę :)

      Usuń
  19. Piękne drzewko, oby szybko urosło
    Ja w ostatniej ciąży (3) nie umiałam zasnąć dopóki nie zjadłam białego KIt-Kat. No i raz zachciało mi się lodów z polewami i rodzynkami o 3 nad ranem ;) Nie było zmiłuj - mąż musiał iść zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż też dzielnie stara się znosić moje zachcianki :)

      Usuń
  20. Drzewko wygląda super, takie kolorowe, jak na nie patrzę od razu poprawia mi się humor :)
    Pozdrawiam przyszłą mamę i życzę wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki temu, że jest takie kolorowe wspaniale się je wyszywa :)

      Usuń
  21. Jakie śliczne drzewko, aż Ci pozazdrościłam, a skarby od Teściowej - miodzio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w razie czego służę wzorkiem :)

      Usuń
  22. Piękne letnie drzewko :-)
    Spadek... cudowny! Fantastyczne niteczki :-)
    Za to najpiękniejsze i tak są koty. Świetne zdjęcia Twoich pomocników.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie drzewko się zapowiada :) a spadek wręcz rewelacyjny, domyślam się że przepiękne prace z tego spadku powstaną :) a co do zachcianek ciążowych to ja miałam na kanapki z dużą ilością przeróżnych warzyw, na majonez, i coca cole, a dodatkowo przy starszym parówki z pikantnym keczupem o każdej porze dnia i nocy :)a teraz mój starszy syn nie przepada za parówkami i pikantnym :) pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie mój maluszek pewnie nie będzie lubił pączków bo te mogłabym jesć bez ograniczeń :)

      Usuń
  24. Fajne drzewko, widziałam w necie kilka wersji podobnego drzewka. Ja w ciązy nie miałam zachcianek, jedynie może na początku na słodycze :) Ale trucizny - coli się wystrzegałam. Pamiętam, że jak jadłam jabłka to zawsze kopał i chyba lubił je wtedy bardzo, bo teraz też je uwielbia i jest w stanie zjeść kilka w ciągu dnia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jadłam grejfruty bo (o dziwo) powstrzymywały u mnie mdłości :)

      Usuń
  25. Pierwszą ciążę przechodziłam w latach dziewięćdziesiątych, była zima, w tedy w sklepach nie było świeżych warzyw, o brokułach czy kalafiorze można było tylko marzyć. Zadowalałam się oglądaniem książki kucharskiej, a zwłaszcza zdjęć. Na jednym zdjęciu był bukiet warzyw z bułeczką tartą i nagle tak mi się zachciało takowych, że aż czułam zapach i smak. Skończyło się tylko na ziemniaku i marchewce. Ale z braku laku...
    Drzewko prezentuje się wspaniale, śliczny wzór masz, lubię takie kolorowe :)
    Kochana, dużo zdrówka Ci życzę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja często mam tak, że włąsnie coś zobaczę, albo jakiś smak mi się przypomni i zachcianka gotowa :)

      Usuń
  26. Śliczne drzewko. Ja jakoś nie miałam zachcianek w obu ciążach, za to miałam wstręd do jogurtów i kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawy też nie piję,a przed ciążą potrafiłam zaliczyć 5-6 dziennie :) a teraz przeszła mi ochota :)

      Usuń
  27. Ale masz fajną ekipę :) Nie przypominam sobie, żebym miła jakieś zachcianki będąc w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekipa to prawdziwa banda albo kocia mafia :) rządzi w całym domu :)

      Usuń
  28. Przepiękne te drzewka! Z taką ekipą to można pracować ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne drzewo. Koty sama radość, a zachcianki no cóż :D Każda z nas je miała, a w pewnym momencie to jadłam już wszystko jak popadło ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne drzewko będzie. A kociaki rozbrajające

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne dzrzewko - taki piękny akcent w tą ponurą pogodę! Kociaki są cudowne! Smakami i porami jedzenia się nie przejmuj dopóki dobrze się czujesz! Pozdarwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście samopoczucie mam dobre :)

      Usuń
  32. W Takim doborowym towarzystwie wszystkie prace musza powstawać błyskawicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem tylko któryś kot dostarcza mi trchę rozrywki i kradnie mulinę :) żebym go goniła… ale tym sposobem nie brakuje mi aktywności fizycznej :)

      Usuń
  33. Takie zachcianki, to tylko na zdrowie :).

    Super Ci idzie z tym letnim drzewkiem. Tylko patrzeć jak zaczniesz jesienne :).

    Niezłą macie kocią ekipę i jeszcze dwuimienną ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez juz nie moge sie doczekać kolejnych drzewek :)

      Usuń
  34. Drzewko, tak jak poprzednie, będzie śliczne. A z kotami tak jest - coś wiem o kocich pomocnikach, bez nich nie powstałby żadem haft:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda robótka musi być skontrolowana :)

      Usuń
  35. Uwielbiam koty:) a drzewko zapowiada sie pieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. czy mogę zapytać o wzór na te wspaniałe drzewka i ewentualnie prosić o przesłanie na email_baran.agata@vp.pl ??? i życzę wspaniałego czasu oczekiwania na synusia ;):):)

    OdpowiedzUsuń