niedziela, 24 sierpnia 2014

Rodzina się nam powiększyła :)

...A to za sprawą niespodzianki, którą ponad dwa tygodnie temu znalazła w swoim ogrodzie moja ciocia. Konkretnie - pięć małych kociąt bez mamy.






 

A ponieważ, jak powiedział Ernest Hemingway: "posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania kolejnego." Do tego okazuje się, że mam bardzo miękkie serce...
Zakochałam się we wszystkich... i gdybym mogła zabrałabym je wszystkie...ale rozsądek kazał mi ograniczyć się do jednego... Myślałam, że to ja wybiorę... ale okazało się ,że to ja zostałam wybrana... I tym sposobem os zeszłej soboty jestem właścicielką drugiego kota...
Cudownego rudzielca... który miał mieć na imię Tequilla... ale w trakcie wizyty u weterynarza okazał się chłopcem... więc został Cześkiem...
Początkowo Afera była bardzo niezadowolona z pojawienia się małego, rudego intruza w jej królestwie... ale z dnia na dzień coraz bardziej się zaprzyjaźniają. :)











31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ja zakochalam się w nim od pierwszego wrażenia :)

      Usuń
  2. Jeden kot to wielka radość i szczęście a kilka kotów to radość szczęście i do tego ubaw po pachy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) nawet nie zdawałam sobie sprawy ile takie male futrzaki moga okazać miłości kiedy się je przygarnie :)

      Usuń
  3. Cudny kocurek :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale gromadka! Telewizor zbędny! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie znowu małe to nie są ;) Ale fajne kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie są maluszki :) Czesiek ma około 2-3 miesięcy i w porównaniu z aferą na prawdę wygląda na maleństwo... bo z Aferki to już prawie dorosła kicia i wagę ma odpowiednią bo 3,5 kilo a czesiek dopiero co przekroczył kilogram :)

      Usuń
  6. Uwielbiam rudzielce! Cudny jest! Jak zobaczyłam całą gromadkę to od razu on zwrócił mają uwagę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie zauroczyły wszystkie.. ale czesiek pierwszy sie przepętal pod nogi... największy pieszczoch i przytulas... myślałam jeszcze o najmniejszej czarnulce... jak przystało na prawdziwą czarownicę... ale ona niestety do teraz nie pozwala się dotknąć i jest bardzo wystraszona... a za to ja mam mały rudy traktor grający na zawołanie....

      Usuń
    2. No,proszę! Nie dość ,że cudny rudzielec to jeszcze przymilak i traktorek! Marzenie moje po prostu :)
      Mój Grafit niestety za pieszczotami nie przepada.Na nieszczęście,dla niego, musi je znosić,bo jego puszyste futerko wprost stworzone jest do myziania :) Nie sposób przejść i go nie potarmosić :D

      Usuń
  7. Wszystkie śliczne ale rudzielec obłędny.
    Teraz to będzie wesoło w domu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem fajny cyrk nam się zrobił :)

      Usuń
  8. Cudne są! Fajnie, że ten twój to przytulas.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam jednego na wpół oswojonego dzikusa i jednego mruczka :)

      Usuń
  9. i nawet Aferka zrobiła się bardziej milusińska dzięki niemu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje!
    Nowy członek rodziny uroczy :)
    Co dwa koty, to nie jeden :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo śmiechu, więcej bałaganu i masa kociej miłości...:)

      Usuń
  11. Jejciu, jak mi się strasznie podobają takie rudzielce. Normalnie zazdroszczę takiego nowego członka rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rude koty charakterne są!, będzie zabawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co charakterek pokazuje nasza czarnulka :) rudy dopiero sie uczy :)

      Usuń
  13. Cudne wąsiaste! Ich pozycje snu są urocze ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oststnio najlepszym miejscem do spania dla obu sa moje plecy :)

      Usuń
  14. Pozdrawiam,, a te 4 kocieta, to skonczyly gdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozostałe cztery czekają u cioci na nowe domy i nowych właścicieli :)

      Usuń
  15. Te kociaki mają się ale dobrze.

    OdpowiedzUsuń