Tym razem chciałabym Wam pokazać woreczki z lawendą ozdobione techniką decoupagu w wersji kwiatowej :)
Idealne w oczekiwaniu na wiosnę :)
I żeby nie było, że nic nie robię :) już wkrótce pokażę trochę aktualności, bo prace nad tulipanami idą całkiem nieźle, a wielki obrus na okrągły stół doczekał się brakującego motka nici, więc mogę dorobić brakujące piętnaście okrążeń.
Wyszyłam też serducho w zieleniach i niebieskościach żeby naszyć je na torbę na zakupy (którą najpierw muszę uszyć :D)
A w oczekiwaniu na białe nici postanowiłam zużyć trochę zachomikowanych materiałów i zrobiłam jedną żółtą serwetkę, a druga zaczęłam. Nici mam tyle, ze pewnie i trzecia jeszcze powstanie :) Będą idealne na przywitanie wiosny :)
A tymczasem woreczki :)







Śliczne; lubię takie pachnące drobnostki:)
OdpowiedzUsuńŚliczne woreczki i ile masz ambitnych planów . A tulipanów jestem ciekawa widziałam kiedyś ,już wyszyte gdzieś na Gallery i wielki to był obraz ...
OdpowiedzUsuńDzięki Agatko :) rzeczywiście lawenda w dużej ilości pachnie obłędnie :)
OdpowiedzUsuńViolu ja też widziałam... i marze, ze kiedyś moje też będą się tak pięknie prezentować :)
woreczki są cudne:)
OdpowiedzUsuńPiękne woreczki!!!
OdpowiedzUsuńsuper kwiatuszki, az mi brakuje wiosny :)
OdpowiedzUsuńprzepiękne woreczki:)
OdpowiedzUsuńCudowne, zapachniało hiacyntami:)
OdpowiedzUsuńTwoje woreczki są cudne. Muszę poszukać jakiegoś kursiku na decoupage na tkaninie :)
OdpowiedzUsuńPrześliczne są. Ja ostatnio też jestem na etapie szycia woreczów z lawendą :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczne. Ja uwielbiam woreczki zapachowe. Nie dość, że w domu ładnie pachnie to jeszcze ładnie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne, wiosenką zapachniało!!! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńśliczne, ja się niedługo zabieram za lawendowe woreczki z motywami wielkanocnymi :)
OdpowiedzUsuńfantastyczne te woreczki !!!
OdpowiedzUsuńz lawendą w środku muszą pachnieć obłędnie ...
Śliczności, dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam.papa
OdpowiedzUsuńPięknie Ci wyszły te kwiaty!Ja kiedyś próbowałam tej techniki (korzystając z tego kursu: http://www.inspirander.pl/zrob-sama/kurs-decoupage-dekoracje-na-tkaninie),ale mi nie wyszło :( Zniechęciłam się i nie było drugiego podejścia,ale jak patrzę na Twoje śliczne woreczki to korci mnie żeby znowu spróbować.Może jakieś rady?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Nie dość, że woreczki pachnące, to jeszcze pięknie przyozdobione :))
OdpowiedzUsuńŚliczne te woreczki.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńwersja kwiatowa podoba mi się chyba najbardziej ;) Nawet nie mogę się zdecydować, który podoba mi się najbardziej ;p Czekam z niecierpliwością na nowości
OdpowiedzUsuńśliczne torebeczki:)
OdpowiedzUsuńFajny pomysł na umieszczenie samego kwiatuszka na woreczku,oj chyba muszę podebrać ten pomysł.A tak w ogóle zauważyłam,że chyba wcale nie odpoczywasz od tych robótek ;)
OdpowiedzUsuńŚliczne woreczki:). Dzięki za odwiedziny u mnie i ciepłe słowa. Miłego weekendu, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńWszystkie cudnie wyglądają:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za każde mile słowo :)
OdpowiedzUsuńJagna a może to wina preparatu jaki używałaś? jutro sprawdzę nazwę i podam ci z jakiego ja korzystam :)
Spróbuj jeszcze raz - łatwa sprawa, a efekt bardzo fajny :) A gdybyś miała jakieś pytania służę pomocą w miarę moich możliwości :)
Pojęcia nie miałam, że decoupage tak rewelacyjnie wychodzi na tkaninie :)
OdpowiedzUsuńrobiłaś to klejem do tkanin? woreczki piękne, kwiaty jak malowane:D
OdpowiedzUsuńtak :) specjalnym preparatem - medium do tkanin :)
OdpowiedzUsuń