sobota, 1 sierpnia 2020

ufokowy rok - podsumowanie lipca

Witajcie!
Cicho tu ostatnio i pusto, ale to wszystko przez to, że w tym miesiącu pracowałam tylko nad kolosem. Wszystkie inne projekty chwilowo zostały odsunięte na dalszy plan więc nie bardzo miałam co pokazywać...
W samym kolosie też postępy raczej skromniutkie:

Było  72023 xx - przybyło tylko 8543 
A obecnie mam 80 566 xx czyli 43%całości.



Obecnie jest tyle:






wtorek, 30 czerwca 2020

Ufokowy rok - podsumowanie czerwca

Witajcie!

Całkiem niespodziewanie przyszedł czas na podsumowanie kolejnego miesiąca walki z ufokami.
Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało mi się skończyć pracę nad różą. Udało mi się też wreszcie przełożyć tamborek w kolosie.

I czas na małe statystyki:

W sumie postawiłam 12927 xx.

W róży było - 50485, a jest 56398 - przybyło 5913

W kolosie było 65009, a jest 72023 - przybyło 7014

Od stycznia w sumie zrobiłam łącznie 54 432 krzyżyków 

Tak było:



Tak jest:



W kolosie było tak:




Tak jest:





niedziela, 21 czerwca 2020

róża w pełnej krasie

Witajcie!
Ostatnio mało mam czasu na blogowanie bo dużo spraw organizacyjnych zaprząta mi głowę. Przed nami sporo planowania i przygotowań na działce. I bardzo ubolewam, że tak rzadko możemy na nią jezdzic, ale za to każda wyprawa ogromnie nas cieszy, bo co i rusz, udaje się nam odkryć coś nowego. 
Wczoraj w trakcie spaceru udało nam się natrafić na takie malownicze okazy:



I takie widoczki:





Jestem tez ogromnie szczęśliwa bo udało mi się zrealizować plan na czerwiec i skończyć różany haft. 
Mam już pomysł na oprawę i w najbliższym czasie planuję wybrać się żeby zlecić to zadanie u fachowca, u którego ostatnio oprawiałam obraz Świętej Rodziny.
Mam nadzieję, że mamie spodoba się taki prezent urodzinowy :)

Tak było:


 przybywało:




I oto finał:



czwartek, 18 czerwca 2020

Strzał w 10 - Lumina

Witajcie :)

Przez kwiecień i maj tak bardzo skupiłam się nad wykończeniem prezentu urodzinowego dla mamy, że na mój projekt zabrakło mi zwyczajnie czasu. Jednak w ostatnich dniach wróciłam wreszcie do pracy nad kolosem i udało mi się dobrnąć do kolejnego przekładania tamborka... trochę czasu mi to zajęło... bo ostatnio robiłam to w marcu. 
Tym sposobem mam już 35% haftu, a po cichutku mam nadzieję, że do końca roku uda mi się dobrnąć do półmetka.

Tak było:











Tak jest obecnie: