piątek, 12 października 2018

Króliczek



Witajcie :)
Nie wiem jak u Was... ale u mnie ten tydzień minął trochę bezproduktywnie. Chyba wszystko za sprawą jesiennej chandry i notorycznego braku snu spowodowanego wybijającym się czwartym ząbkiem u Miluni.  Mam nadzieję, że wreszcie się pokaże bo aż serce pęka jak się patrzy na tę maleńką kruszynkę.

Jedyne co udało mi się zrobić, to skończyć króliczka.
Oto on w całej okazałości:


I trochę zbliżeń:






Dane techniczne:

Kanwa rozmiar 16
Kolory: 17
Wyszywane 3 nitkami muliny DMC
8037 krzyżyków, 530 półkrzyżyków i backstiche

Przede mną już tylko jeden ufokowy króliczek i będę wreszcie mogła całą kolekcję zawiesić na ścianie w dziecięcym pokoju.

poniedziałek, 8 października 2018

Jak pech... to pech...

Witajcie :)

Zabrałam się w ostatnim tygodniu za kolejnego ufokowego króliczka i bardzo cieszyłam się, że praca szybko posuwała się do przodu bo to największy z dotychczasowych wzorków z tej serii. Miałam ambitny plan pokazania gotowej pracy w niedzielę... ale niestety zabrakło mi nici na ostatnie 300 krzyżyków... 
Tymczasem pokazuję dotychczasowe postępy w pracy:


Tak było:


W trakcie pracy:









Mam nadzieję, że gotowy obrazek pokaże już niedługo...

sobota, 6 października 2018

Ufokowy rok - podsumowanie września

Witajcie :)
Przyszedł czas na podsumowanie wrześniowych zmagań z ufokami. 
Cieszę się bo w pierwszych dwóch tygodniach udało mi się troszkę podgonić pracę nad Świętą rodziną, która zyskała trzy duże strony i jedną małą. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać takie tempo pracy i październik przyniesie równie duże postępy. 


Stan z końca sierpnia:

Stan na koniec września:

Dodatkowo "poza moją listą" zrobiłam misia na metryczkę, dla córeczki mojej kuzynki. Ponieważ parę dni temu maleńka przyszła na świat, będę mogła dodać dane i oprawić.


Powstał też kolejny króliczek, który niestety zajął mi pozostały czas we wrześniu, przez co nie udało mi się zrealizować wszystkich planów...


Mam nadzieję, że w październiku uda mi się zrobić przynajmniej tyle samo :)



sobota, 29 września 2018

Wrześniowy króliczek

Witajcie :)

Bardzo dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa o obrazie Świętej Rodziny... dodają mi skrzydeł i zapału do dalszej pracy. 

A dzisiaj chciałabym pokazać króliczka, którego męczyłam przez ostatnie dwa tygodnie. 
Niestety przyjście jesiennej pogody zaowocowało przeziębieniem, które po kolei powalało u nas wszystkich domowników, a co za tym idzie troszkę zaburzyło moje plany hafciarskie.
Wyszło więc na to, że na wyszywanie tego malucha poświęciłam prawie tyle samo czasu co na wrześniowe postępy przy Świętej Rodzinie. 

Tak prezentuje się gotowy:






A tu etapy pracy: