Pewnie minie trochę czasu zanim pokażę ostateczny efekt mojego pomysłu... dlatego zdradzę, ze hafciki wykorzystam jako ozdobę szytych kompletów: woreczków z suszem lawendowym, deseczek na zapiski, zeszytów i tym podobnych drobiazgów. :)
Pomysłów mam pełno, tylko czasu na ich realizacje trochę za mało.
Oto kolejne hafciki z cyklu maluszków kwiatowych:


A na tamborku mam już kolejne drobinki - chabry
I jeszcze chciałam się pochwalić, ze zdecydowałam się wziąć udział w grudniowym FESTIWALU SZTUKI I PRZEDMIOTÓW ARTYSTYCZNYCH.
I tu mam ogromna prośbę - Ponieważ udział w takiej imprezie, będzie to dla mnie pierwszy raz dlatego byłabym wdzięczna za wszelkie podpowiedzi i uwagi z waszej strony. Na co zwrócić uwagę? Czego unikać? i jakie sa Wasze odczucia z tego typu imprez?
Śliczne maleństwa, ciekawa jestem efektu końcowego!
OdpowiedzUsuńkolejne śliczności. podziwiam Cię za wytrwałość przy wyszywaniu kolejny raz takich samych kwiatków, ja chyba już po drugim miałabym dość.
OdpowiedzUsuńgratuluję decyzji o występie na festiwalu, szkoda że nie mieszkam bliżej Poznania, ale może może:)
ja także nie mogę doczekać się, by w całości zobaczyć efekt. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDobra decyzja z udziałem w festiwalu! Zawsze człowiek zobaczy dużo nowego, a i sobą się pochwali;)
OdpowiedzUsuńSliczne maluszki :)
OdpowiedzUsuńŚwietne, a pomysły na wykorzystanie idealne! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńwysłałam przed chwila motylki :-)
OdpowiedzUsuńu, ciekawe co powstanie z tych kwiatuszków :)
OdpowiedzUsuńdzięki za miłe słowa :)
OdpowiedzUsuńkwiatuszki wyszywa się bardzo przyjemnie i nawet całkiem szybko więc powtarzanie tego samego wzoru nie nudzi :)
A co do udziału w festiwalu to przyznam, ze mam pełno obaw i wątpliwości, ale stwierdziłam, ze jeśli nie spróbuję to nigdy się nie dowiem jak to jest :)
Co do festiwalu nie mogę nic pomóc, bo nie mam doświadczenia.... za to kompleciki z tymi maleństwami chętnie obejrzę :)
OdpowiedzUsuń