
zdjęcie z tej strony
Pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Po prostu nie mogłam się oderwać. Książka pełna dobrego jedzenia w stylu włoskim. :) W trakcie czytania musiałam zrobić spaghetti pomodoro :)
I jeszcze chciałabym serdecznie podziękować za wyróżnienie, które przyznała mojemu blogowi Nika

Mam nadzieję, że Nika się nie obrazi, ale zupełnie nie potrafię wybrać blogów, które chciałbym nagrodzić ponieważ tyle poznałam cudownych babeczek, które tworzą wspaniałości.
I jeszcze chciałabym się pochwalić, że sporo nazbierało mi się komentarzy pod postami. Obecnie jest ich 1087. A dla osoby, która trafi na same jedynki czyli 1111 komentarz przygotuję małą niespodziankę .:)
No to będę próbowała ustrzelić licznik ;o)
OdpowiedzUsuńA mnie zainteresowała ksiazka, lubię takie z motywem jedzenia w tle...Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńokładka ksiązki baaaardzo zachęcająca :-)
OdpowiedzUsuńjak tylko wpadnie mi w łapki na pewno przeczytam :-)
Kupiłam tę książkę mojej mamie na Gwiazdkę, ale jeszcze nie dorwałam jej w swoje ręce. Mam ją jednak na liście książek do przeczytania. A jak jeszcze napisałaś o tym spaghetti (jestem zjadaczem makaronu), to... mmmm, przyspieszę pewnie przeczytanie tej książki :)
OdpowiedzUsuńpo nieudanej lekturze Villa Mirabella, chyba podejmę jeszcze jedną próbę i przeczytam jeszcze jedną jego książkę... zachęciłaś mnie, dziękuję.
OdpowiedzUsuńJa właśnie czytam drugą książkę Pezzellego - Lekcje włoskiego. Kuchnia Franceski bardzo mi się podobała :)
OdpowiedzUsuńVIVI22 Gratuluję :) udało ci się ustrzelić licznik :)
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze książek tego autora, ale mnie zachęciłaś....będę musiała poszperać w Empiku :) Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńCzytałam już wiele dobrego o tej książce. Po każdej kolejnej recenzji mam coraz większą ochotę ją przeczytać.
OdpowiedzUsuńJa już poluję na kolejne książki tego autora :) mam nadzieję, że będą równie przyjemna lekturą jak ta pierwsza :)
OdpowiedzUsuńZachęcająca recenzja. Muszę zerknąć co to jest :D ;P
OdpowiedzUsuńOch nie spotkałam się z tą książką...muszę więc koniecznie przeczytać;)Dziekuję za odwiedzinki na blogu.Miło mi:)Ciepło pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWitaj Jagno :) najpierw chciałam Ci serdecznie pogratulować wyróżnienia jak najbardziej zasłużonego. Właśnie sama założyłam bloga i zobaczyłam Twoje konto znane mi już z kaiem.pl więc chciałam się też przywitać i zaprosić do siebie. Napomknę jeszcze, że bardzo podobają mi się Twoje "rosnące" tulipany, a książka bardzo mnie zainteresowała :) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTez ostatnio uganiam się za książkami z tematyką włoską :) Przeczytałam przedwczoraj "Dom w Toskanii" :)
OdpowiedzUsuń