Jeśli ktoś miałby trochę wolnego czasu na zbyciu to ja chętnie kupie... tak ze trzy dodatkowe godziny do każdego dnia :)
Czasu mi niestety brakuje okropnie... pomysły przychodzą jeden po drugim, inspiracje atakują mnie nieustannie... a ja dzielę moje dni między pracę, robienie prawa jazdy i szydełkowanie obrusa.
W końcu udało mi się zrobić zdjęcie postępów w pracy... przez długi weekend sporo kwadratów przybyło, choć nie tak dużo jak planowałam. A w sobotę było 72( stan na zdjęciu), a dzisiaj już 82. Dodatkowo okazało się, że wystarczy 9 rzędów po 13 kwadratów żeby osiągnąć zaplanowaną wielkość. Więc całość zamiast 133 będzie miała 117. I tym sposobem do końca zostało mi tylko 35 kwadratów, obramowanie i frędzle.
I znowu im więcej przybywa tym bardziej mi się podoba...
Z resztą sami zobaczcie:

I jeszcze chciałam serdecznie podziękować za cudowny prezencik, który dostałam w ramach zabawy "podaj dalej" od Kgosi
Takie oto śliczności:

Piękny obrusik:)i prezenciki śliczne:)
OdpowiedzUsuńale będziesz miała cudo:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:)
Obrusik zapowiada się cudny! Śliczne prezenty!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
wow, ale będzie piękny obrus ..! ileż to pracy...
OdpowiedzUsuńNie wiem sama co bardziej podziwiam? Piękno obrusa, czy cierpliwość w jego tworzeniu.
OdpowiedzUsuńOczywiście,że jedno i drugie.
Pozdrawiam serdecznie.
I tak Cię podziwiam. Dla mnie to koszmar - robienie tych samych elementów w takich ilościach... Obrus wygląda już cudnie :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Łał śliczny będzie , podziwiam cie zawsze za tak duże projekty..
OdpowiedzUsuńCudeńko tworzysz:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Marlena
Obrus będzie śliczny, no i miła niespodzianka, że trochę mniej kwadracików trzeba:)
OdpowiedzUsuńA co do czasu to w tym tygodniu sama nie będę miała go za wiele ale w przyszłym to tak po godzince dziennie mogę Ci podrzucić:)Może jeszcze ktoś i uzbiera się te 3 godziny:)))
Pozdrawiam:)
Podziwiam i cierpliwość i wykonanie,to będzie arcydzieło♥
OdpowiedzUsuńKochanie, chętnie oddałabym Ci trochę czasu za darmo ale też mi go brakuje. Doba zrobiła się za krótka. Cudowny obrus, za mną też chodzi obrus ale taki tylko dla mnie , bo to co zrobię ciągle mi ktoś zabiera i jak szewc bez butów chodzi tak ja nie mam obrusa na specjalne okazje. Prezencik uroczy . Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZ nadmiarem pomysłów i totalnym brakiem czasu na ich realizację mam tak samo :) Obrus będzie przepiękny, uwielbiam właśnie takie z małych elementów!
OdpowiedzUsuńMogę Ci odstąpić trochę czasu:)
OdpowiedzUsuńObrus będzie fantastyczny!
obrusik śliczny :) a na czas to i ja się piszę ,bo chociaż nie pracuję wciąż mam go za mało :(
OdpowiedzUsuńCudny będzie - wow ;)
OdpowiedzUsuńKgosia cudny prezencik Ci
wysłała - Grattuluję :)))
Obrusik zapowiada się bardzo ciekawie =) A prezenciki które otrzymałaś są super - najładniejsza jest karteczka =P =)
OdpowiedzUsuńOj jak dobrze Cię wszystkie rozumiemy!!! co z tym czasem jest nie tak???? ja wiem.... kiedyś kobiety "prowadziły" dom i miały go więcej, teraz prowadzą i pracują ;-(
OdpowiedzUsuńPiękny będzie ,ja robiłam podejście do tych kwadratów ,ale kurcze,coś mi nie wychodziło ich łączenie :( i oczywiście odpuściłam sobie :( teraz robie z innych :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Szczerze Ciebie podziwiam za te hektary, które dziergasz. W dodatku z łączonych elementów!
OdpowiedzUsuńPięknie!!
Pozdrawiam cieplutko
Powstaje piękne dzieło :)
OdpowiedzUsuńPięknie:-)
OdpowiedzUsuńKwadraciki pięknie się charmonizują,będzie cudny obrus.
OdpowiedzUsuńI co ja mam z Tobą zrobić.Znowu twór, który przypadł mi do gustu, szczerzę zęby ( i szydełko) na ten wzór.Jednak nie dam się,nie rozpoczne nowego dzieła.Kończę swoją firwankę:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
Kurczę, pracochłonne dzieło, ale gdy sobie fotkę powiększyłam, to oniemiałam z zachwytu, więc działaj dalej!
OdpowiedzUsuńJakież to piękne będzie ;o)
OdpowiedzUsuńBardzo piękny zapowiada się obrus no i przy takim tempie na pewno nie długo będzie skończony
OdpowiedzUsuńBędzie fantastyczny obrus !
OdpowiedzUsuńObrus będzie bajeczny !
OdpowiedzUsuńMarze o takim obrusie i chyba trzeba zakasać rekawy i marzenia przerodzić w czyn. Za obrus okrągły z poprzedniego wpisu chylę czoła
OdpowiedzUsuńCudny będzie..
OdpowiedzUsuńWidzę, że szalejesz :) Zapowiada się kolejne potężne, ale zarazem delikatne cudo. Podziwiam wciąż i wciąż...
OdpowiedzUsuńBądzie piękny!
OdpowiedzUsuńJa też ostro nad swoim pracuję ale jeszcze masa pracy przed nami.
Pozdrawiam.
Olbrzymie postepy - podziwiam za wytrwałość. Oj mi też przydałby się dodatkowy czas, ale jak na razie gdzieś on mi ucieka :(
OdpowiedzUsuń