Niestety w przedświątecznym rozgardiaszu, zamieszaniu i ferworze przygotowań... zupełnie zapomniałam zrobić zdjęcie obrusu, który robiłam dla mojej kochanej cioci Jadzi. Na szczęście okazało się, że moja mama jest bardzo zapobiegliwa i czasem na dobre wychodzi jej chęć chwalenia się moimi pracami ponieważ uwieczniła obrus na zdjęciu komórką.
Jakość fatalna, ale lepsze to niż nic :) więc mam nadzieję, że mi wybaczycie.

wymiary ok. 100x 120 cm. szydełko 1.5 nici maxi kremowe
Kunszt widać, kunszt :) Wygląda a i owszem ;)
OdpowiedzUsuńAgusiu moje zdjęcia nie wyglądają często lepiej choć nie robione są komórką :)
OdpowiedzUsuńA serweta bardzo ładna, nie dziwię się, że mamusia chce się chwalić Twoimi zdolnościami :) Pracowita i zdolna z Ciebie osóbka :)
Dzięki dziewczyny :)
OdpowiedzUsuńA mama pewnie wszystkim mówi, że to po niej mam te zdolności :D co w sumie jest prawdą :) bo to ona zaraziła mnie miłością do szydełka :)
Ona doskonale zna się też na drutach - czego ja akurat nie znoszę :) Teraz pracuje nad tuniką dla mnie :) mam nadzieję, już nie długo zaprezentować jej dzieło :)
śliczny..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękny ,w sam raz na świąteczny stół,uwielbiam szydełkowe dzieła;)
OdpowiedzUsuńO,O
OdpowiedzUsuńale piękny! też chciałabym tak umieć.
brawo! :)