Będzie prezentem urodzinowym dla mojej kuzynki.
Wyprany i wyprasowany czeka już tylko na odpowiednia ramkę.
Jestem z siebie ogromnie dumna bo zwykle zwlekam z myśleniem o prezentach na ostatnią chwilę przed konkretna okazją... ale tym razem półtora miesiąca przed czasem jestem już przygotowana :D
Może jeśli mi ten zwyczaj wejdzie w krew o prezentach na gwiazdkę zacznę myśleć już w sierpniu.

Kanwa: aida rozm. 18
nici: anchor
wielkość: ok. 60x100 krzyżyków
Wychzftowalas pieknego misia.
OdpowiedzUsuńKuzynka bedzie zadowolona.
Pozdrawiam
Piękny misiak! Rany, jak ja podziwiam ludzi, którzy haftują...:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Śliczny....Misia dla mnie możesz już zaczynać wyszywać :):):) Do końca lipca się uwiniesz :):):) hihihi
OdpowiedzUsuńśliczny...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję za mile słowa :)
OdpowiedzUsuńJasnobłękitna - nic straconego :) ja zaczęłam wyszywać na dobre we wrześniu po 13 latach przerwy :)
To jest na prawdę prosta technika - raz spróbujesz i od razu załapiesz co i jak :)
Och, Jaguś, a skąd wziąć cierpliwość do tej precyzyjnej pracy?:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!