sobota, 2 kwietnia 2011

książka dla miłosniczek haftu

Wiele się u mnie dzieje ostatnio i niestety bardzo mało czasu zostaje mi na robótki. Wszystko dlatego, że po sześciu miesiącach bezskutecznego szukania pracy postanowiłyśmy z przyjaciółką wcielić w życie nasz pomysł.
Bieganie po urzędach, otwieranie działalności, akcja reklamowa, a przede wszystkim przygotowywanie i prowadzenie pierwszych zajęć zabierają mi sporo czasu.
Ale pomimo tego zabiegania jestem ogromnie szczęśliwa i pełna optymizmu... mam nadzieję, że ten pomysł przyniesie pozytywne efekty bo w mojej najbliższej okolicy brakuje Klubu Malucha i wierzę, że znajdą się rodzice zainteresowani naszą ofertą. :)

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dłubała czegoś w wolnych chwilach, ale na chwilę obecną niewiele mogę pokazać. A do tego Mój Przyszły zabrał aparat na weekendowy wyjazd :)

Całe to bieganie ma jednak dobrą stronę - czas w tramwajach spędzam na przyjemnej lekturze. Ostatnio czytam:

zdjęcie stąd

Książka opowiada ciekawą historię odkrywania tajemnicy słynnej tkaniny z Bayeux przez młodą historyczkę.
Czyta się ją ekspresowo i bardzo przyjemnie, :)
Polecam serdecznie :)

11 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki i podziwiam. W życiu się na nic biznesowego nie odważę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia i wytrwałości w biznesie.
    Ja jestem świetnym przykładem, że powodzenie w pracy na własny rachunek jest możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kciukam mocno za sukces w żłobeczkowym biznesie!!! Wiem, że nie jest łatwo, bo tona formalności potrafi dobić niejednego, ale sądzę, że jak już się uda to na pewno Wasz Klub Malucha spotka się ze sporym zainteresowaniem :)) Czekam jednak z niecierpliwością na Twoje nowe cudeńka - będę zaglądać! Miłej lektury życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozostaje życzyć wielkiego sukcesu w przedsięwzięciu!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia życzę i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki dziewczyny :)
    Za wsparcie i każde dobre słowo... to ogromnie dodaje otuchy :)
    Zajęcia z maluchami to mas śmiechu :) Mam wiec nadzieję, że rozkręcimy się na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Was dziewczynki za wytrwalosc i samozaparcie w dazeniu do Waszego celu- Klubu Maluszka, trzymam kciuki za pomysl i informuj Jagna na biezaco co i jak. Co do ksiazki to chce ja bardzo przeczytac, to jest to czego potrzebuje w tej chwili.Pozdrawiam serdecznie,buziak, Zania

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki i podziwiam za wytrwałość. A książka bardzo mnie zainteresowała i chyba ją wypożyczę i przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię, jak ktoś na blogu pisze i zachęca do przeczytania książki, która nie jest specjalnie promowana. Przeczytam.

    OdpowiedzUsuń