wtorek, 25 maja 2010

Zniechęcenie :(

Zniechęcenie... to uczucie przeważa u mnie od kilku dni... niestety.
Cierpię na brak weny i absolutny brak czasu spowodowany ostatnią sesją, a do tego wszystkiego przypętało mi się jeszcze paskudne przeziębienie.
Tak więc moje ostatnie dni nie wyglądają zbyt optymistycznie... miedzy walką z katarem i kaszlem, a niedosypianiem kończę pracę magisterską(a przynajmniej próbuję), przygotowuję się do ostatnich zaliczeń i egzaminu, robię tłumaczenia... po prostu kończę studia - żeby zostać bezrobotnym magistrem. :/
Jeszcze trochę mi tego wszystkiego zostało... ale już widać światełko w tunelu (tak przynajmniej sama sobie powtarzam w chwilach większego optymizmu). Byle do 9 czerwca - ostatniego egzaminu... potem będzie już znacznie luźniej i przyjemniej. :)
Robótkowo coś tam dłubię w ramach relaksu...
na tamborku mam już nową robótkę, ale pokażę zdjęcia jak będzie troszkę więcej widać.
Szydełko na razie omijam szerokim łukiem, ale już mam pomysł na kilka ciekawych prac... ale to jak troszkę czasu wygospodaruję.
A w weekend zrobiłam takie proste kolczyki.


5 komentarzy:

  1. piękne kolczyki, ja niestety ciężkich nie mogę nosić bo mam dziurki przekłute nisko, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ladniutkie szczegolnie te pierwsze:))chociaz kolorystycznie to bardziej drugie ,bo ja lubie niebieski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zycze aby wena szybko powrocila.
    Bizuteria cudowna.
    Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie widać braku weny;) Bardzo ładne kolczyki, pierwsze w "moich" kolorach:)
    Dziękuję za życzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolczyki nr 1 są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń