poniedziałek, 22 marca 2010

Takie małe coś :)

Przyszła wiosna... a przynajmniej tak wszyscy mówią, choć u mnie za oknem jeszcze jakoś jej nie widać. Postanowiłam i ja wprowadzić trochę radosnych kolorów w nasze otoczenie i zaczęłam od telefonu Narzeczonego ;)
Dostał nową wiosenną (rasta) skarpetkę. Dla siebie planuję zrobić w moich ulubionych kolorach - fioletowym i zielonym. ;)

5 komentarzy:

  1. O widzisz , musiałabym sobie uszyć takie cudeńko:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała rzecz a cieszy!:) Bardzo fajna "skarpetka":)
    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za zrozumienie wielkanocnej niechciejki!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie wiosnę widać, słychać i czuć :) Skarpeta świetna! Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. Skarpetka urocza:)Wiosennie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń